wtorek, 22 maja 2012

Rozdział 6




- A myślałem, że nie boisz się horrorów - szepnął do mnie, można powiedzieć, że przeżyłam nie miły zawód, ale no cóż.
- wiesz to jest naprawdę straszne i się dziwie, że ty się nie boisz. To jest chyba jedyny film tego typu którego się boję - odszeptałam
- ale naprawdę nie masz się czego bać jak jesteś w moich ramionach  - odrzekł po czym przysunął mnie bliżej siebie. Było mi miło, a zarazem niezręcznie - to dziwne nie ? - on jest naprawdę miły, LUBIĘ go od dawna słucham jego muzyki, lecz praktycznie nic o nim nie wiem, a wydaje mi się, że... zdążyłam się w nim już zakochać, wiem, to dziwne jestem głupia i niedojrzała,  ale jestem jego fanką, więc wiem  o nim naprawdę dużo - przynajmniej tak mi się wydaje . W ciągu moich rozmyśleń zdążył skończyć się film i wszyscy zaczęli wstawać. Tylko ja siedziałam jak ta przylepa przy harrym.
- To co wstajemy - spytałam harrego
-ale mi tak tu wygodnie
-wiesz... ale my już chyba powinnyśmy się zmywać, pewnie rodzice zaczęli się o nas martwić
- no weźcie, zostańcie jeszcze chociaż chwilę - tym razem głos zabrał Lou
- no niestety... Po za tym za trzy dni zaczyna się szkoła a my jeszcze podręczników nie kupiłyśmy
- y... no dobra, ale obiecujecie, że jutro pojedziemy na plaże ?
- ok ok ale na razie musimy spadać papapa - rzekłam zabierając nasze rzeczy oraz dziewczyny i wyszłyśmy z domu
- czekajcie - ktoś krzykną z tyłu, po chwili zorientowałam się że to był Harry - podwiozę was przecież macie dość daleko...
- dzięki
- nie ma sprawy - całą drogę spędziliśmy w nieprzyjemnym milczeniu, gdy już odwieźliśmy Christ pojechaliśmy do mojego zacnego domku.
- A więc do jutra... przyjechać po was ?
- hm... dzięki może potem wszyscy pojedziemy na plaże chyba będzie raźniej
-dobra to ja przyjadę po was o 12, niech Christina będzie już tutaj, OK. ?
- jasne żaden problem  tylko do niej zadzwonię, ale to potem  ^^
-dobra,... to paaa - i zaczął schodzić po schodka, ale potem wrócił i pocałował mnie lekko w policzek
- papa - tylko tyle usłyszałam, bo wrócił potem szybko do auta. Patrzyłam za nim długo, dziwne... czemu się zawrócił, a do tego tamta rozmowa, to się stawało co raz bardziej  dziwne . Jego zachowanie, to wszystko, chciał mieć pewność że przyjadę na plaże. Ale czemu mam się łudzić że, ot wielka gwiazda się we mnie zakocha? trzeba o tym zapomnieć.

- Cześć mamo, cześć tato - odezwałam się do rodziców po czym zdjęłam trampki oraz położyłam moje i Lil rzeczy na półce
- to ja już pójdę na górę - rzekła się moja siostra
- Co oglądacie ? O znowu RED nie znudziło wam się to już ? tam jest tylko pełno staruchów
- kochanie jakbyś zaczęła z nami oglądać to pewnie tobie też by się spodobało - próbowała mnie namówić mama
- dobra ale jeśli mi się znudzi po pół godzinie to idę do siebie, a teraz małe pytanko załatwiliście nam już książki ?
- Tak czekają już u was w pokojach, dobra czsiii... teraz to początek filmu chyba całego nie chcesz przegapić? - no racja nie chciałam. Pomimo tego, że mało zawsze go widziałam wrogo byłam nastawiona, ale nawet fajnie się zapowiadał. Po pół godzinie stwierdziłam że to naprawdę fajny film więc nie chciałam wychodzić to pokoju. W scenie gdy Bruce Wilis (nie wiem jak się piszę ;P) bił się z tym młodym agentem serce podskoczyło mi do gardła bo cała byłam spanikowana, że zaraz się poobijają obaj na śmierć. Po filmie podziękowałam rodzicom za seans i wróciłam  do mojego pokoju. Wzięłam ze sobą piżamkę i poszłam do łazienki żeby wziąć prysznic, opróżnić zawory oraz zawiązać włosy w warkocz. Po czym udałam się do łóżka chwilę poczytałam, nawet się nie zorientowałam kiedy zasnęłam.



~Rano ~

Rano obudził mnie dźwięk dzwonka do drzwi. Jak sądzę nikogo już nie było w domu, a pewnie lili jak zwykle spała jak kamień, więc wstałam zarzuciłam na siebie mój jedwabny szlafrok, nawet go nie zawiązując
(nie wiedziałam gdzie jest pasek ;P) i zeszłam na dół zakładając po drodze moje kapcie .Otworzyłam drzwi. To co w nich zobaczyłam nie wiedziałam czy jest zjawą czy nie. Bo tam stał Harry we własnej osobie.
- Ym.... co ty tutaj robisz tak wcześnie ? miałeś być dopiero o 12 - spytałam
- No i już jest 12 ale jak widać po tobie dopiero co się obudziłaś - wypowiedział te słowa po czym zorientowałam  się że jestem "odsłonięta" więc szybko się okryłam szlafrokiem.
- ale jak to możliwe skoro nastawiałam budzik na 10 ?! - prawie wykrzyczałam to pytanie
- mnie się pytasz przecież to nie ja stoję tutaj przed tobą w piżamie i się nie zbieram do przygotowywania...
- dobra zrozumiałam aluzje już idę - i w tym momencie pojawiła się Lilian w drzwiach z pytaniem kto to ? Wraz ze swoim  ślicznej prążkowanej piżamce ,gdy zobaczyła chłopaka zrobiła wielkie oczy i pobiegła szybko na górę szykować się.
- To może ja pójdę się naszykować co? a ty se zaczekasz w salonie i włączysz telewizor niestety wczoraj nie zdążyłam powiadomić C. więc nie ma jej tutaj.
- spoko podjedziemy pod nią - jeny jak ja go nienawidzę za ten uśmiech czemu on mi to robi ?
Pobiegłam szybko do pokoju i zaczęłam wszystko pakować do mojej słomianej torby krem żeby się nie spalić, dwie butelki wody, ręcznik, koc oraz jakąś gazetę i książkę wzięłam jeszcze telefon, MP4, a także się przebrałam w strój , a na to żeby nie paradować praktycznie nago po mieście wzięłam te ubrania. i zeszłam. Moja siostra już była gotowa i przebrana w ten komplet Gdy podjechaliśmy pod C. Ona właśnie wychodziła więc szybko nam to zeszła była ubrana w przepiękną sukienkę. W czasie kiedy dojechalismy na plaże zobaczyliśmy, że wszyscy już są, nawet Amelia dobrze, że wytłumaczyłam jej gdzie ma jechać. Miała na sobie przepiękny strój chłopcy dobrze ją zaakceptowali przynajmniej tak mi się wydaje. Na szczęście plaża ma boisko do siatkówki to będziemy mogli zrobić małe mistrzostwa ^^. C. strój miała przepiękny muszę się spytać gdzie go kupiła, bo wiem że nie ze mną... (tak wygląda), a strój Lili był nie zły nie wiem czy powinnam jej już pozwalać na takie stroje, ale jak już ma taką figurę to niech się zabawi .
Wszyscy świetnie się bawiliśmy i muszę przyznać że chłopcy maja nie złe klaty, ale w szczególności spodobała mi się jedna. Wzroku od niej nie mogłam oderwać. Jak się okazało Danielle i Eleanor też postanowiły przyjść dzięki czemu mieliśmy składy dobre do zagrania mecza w siatkę wybraliśmy  dziewczyny na chłopaków - czyli Ja, Chritina, Lil, Amelia, Eleanor i Danielle przeciwko Lou, Harremu, Liamowi, Zaynowi, Niallwi oraz Natowi.
Gra była zawzięta, ale w końcu DZIEWCZYNY WYGRAŁY i kto tu mówi, że płeć żeńska nie jest silna ? A niech te osoby się w nos pocałują jesteśmy najlepsze !
po meczu wszyscy poszli się kąpać ja wróciłam na koc wcześniej od wszystkich i zagłębiłam się w lekturze. Pół godziny później poczułam, że ktoś bierze mnie na ręce i niesie w kierunku wody...
- Harry postaw mnie ale już !
- hm... pomyślmy - nadal szliśmy do przodu - dobra - i zostałam spuszczona wprost do morza
- Ja cię kiedyś zabije ty DEKLU
- Proszę nie, przepraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaszam- i się do mnie przytulił - wybaczysz ?
- no dobrze wybaczę, nie umiem się długo gniewać
- a właśnie i mam do ciebie małe pytanie
- tak ?
- a więc...................


TBC


_______________________________________________________________________

A więc tak oto 6 Rozdział nie jestem z niego zadowolona, a wy jak myślicie ? do zniesienia ?

Pisałam ten rozdział przy :

1. Demi Lovato - Give your heart a break
2. Evanescene - Bring me to Life
3. Adele - Someone Like You
4. Green Day - Holiday
5. Sixx A.M. - Skin
6. One Direction - I Wish
7. One Direction - Gotta Be You
8. The Wanted - Glad You Came
9. Evanescene - My immortal


Jak się ze mną skontaktować :
TT: @lolxx15
GG: 24734210

PROSZĘ O KOMENTARZE tak samo jak ostatnio 5 komci i macie nowy rozdział  
(oczywiście nie tak zaraz po pięciu sek. wstawiam ;P)


Oraz takie małe pytanie ode mnie jak się wymawia Niall ? Najal Njal czy może ńjial ? A  może jescze inaczej ;P

A tu macie stare zdjęcia chłopaków z Sydney według mnie pasują do tego rozdziału , a dla was ? (niestety nie mogłam nigdzie znaleźć Nialla bez koszulki ;/)










środa, 9 maja 2012

Rozdział 5


Gdy pomyślałam o tym od razu spojrzałam na dziewczyny porozumiewawczo. Kiedy zrozumiały o co mi chodzi, Christy poprosiła o pomoc i Zayna, i Lou, a moja siostrzyczka poprosiła Nate'a, ja za to sama, jak już wspomniałam, poprosiłam Harrego. Jak nam pomagali wyjść wciągnęłyśmy ich do wody. Byli bardzo zaskoczeni, nic dziwnego , przecież same przed chwila na to wpadłyśmy.

- Nie wierze, że to zrobiłyście jak mogłyście ? - krzyknęli wszyscy, po czym  Hazza dodał, że zniszczyłam jego zacne loczki . 

- No cóż wy nas wepchnęliście do wody, więc szybko skierowałam wzrok w stronę dziewczyn i po prostu poprosiłyśmy was o pomoc. To nie nasza wina, że z was takie niedorajdy, że nie potraficie podciągnąć dziewczyny - odpowiedziałam chłopcom. 

- Dziewczęta gratuluje inwencji w waszych knowaniach, a teraz musimy wam podziękować za przybycie. - rzekł Harry. Trochę to dziwne, ale mi się wydaje że puścił mi w tym momencie zalotny uśmieszek...
 nie no to nie jest możliwe przecież to jest  końcu HARRY STYLES ! Ale nie wiem jak się zachować skoro teraz wszyscy wlepiają te swoje ślepia. 

- Weźcie przestańcie się tak paczeć to BOLI ! 

- dobra - zaczął - za dwa dni przylatują do nas nasze dziewczyny - wskazał na siebie i liama - z damskich wakacji, pomyśleliśmy, żebyście może mogły przyjść , poszlibyśmy do jakiegoś klubu... co o tym myślicie ? - gdy tak nagle zaczęli na nas zerkać, wszystkie pomyślałyśmy o tym samym, lecz ostatecznie głos zabrała Christina. 

 - Ok, ale nie lepiej pojechać na jakąś pobliską  plażę i pobawić się we własnym towarzystwie ?

- to nawet fajny pomysł, a co wy na to chłopaki ? - pierwszy głos zabrał Niall, który w tym momencie przestał się z nas nabijać, lecz nadal mu łeska spływała po policzku, oczywiście popłakał się ze śmiechu.

- ale są jeszcze dwie sprawy. Pierwsza czy mogłybyśmy zaprosić naszą przyjaciółkę Amelię

- a czemu nie, przecież to był wasz pomysł, po za tym, na pewno będzie miła sądząc po was, ... A druga sprawa ? - Odpowiedział Liam.

- moglibyśmy w końcu wyjść z tego basenu zimno się robi -

- oczywiście chodźcie do środka pożyczymy wam jakieś ciuchy, żebyście nie siedziały w mokrych ;P - po tych słowach wyszliśmy w końcu z basenu i skierowaliśmy się w stronę domu, ja poszłam  za Hazzą, Lili za Natem, a moja kochana przyjaciółka skierowała się do pokoju Zayna.

- a więc tak, może jakaś duża bluza spodnie od dresu i skarpetki, ... i majtki - podał mi po czym on zaczął się przebierać, a ja skierowałam się w stronę łazienki. Gdy spojrzałam na swoje odbicie w lustrze przestraszyłam się. Może i lekko nałożyłam tusz, ale i tak mi trochę spływał, wyglądałam jak jakiś strach na wróble... Gdy się już z deczka ogarnęłam zeszłam na dół usłyszałam , że chłopcy o czymś zawzięcie rozmawiają. Wywnioskowałam, że dziewczyny są jeszcze na górze, bo w ogóle nie było ich słychać. 

- Harry ty się za szybko zakochujesz, weź spróbuj się ogarnąć - to był chyba Liam, ale nie miałam pewności.

- a wcale, że nie, ja tylko mówiłem, że mi się podoba, czy to od razu musi świadczyć o tym, że się zakochałem w niej ?

- no może i nie, ale błagam ciebie za nim zaczniesz do niej startować, to chociaż spróbuj najpierw się zaprzyjaźnić, każdy z nas wie jak się kończyło każde twoje "poznawanie nowych dziewczyn" ty się zakochiwałeś, a one tylko ciebie wykorzystywały 

- no wiem wiem 
- i o to mi chodzi 
- ale z nią jest inaczej, jakoś nie czuję się spięty wtedy tylko... powiedzmy, że czuję,  jakbym mógł powiedzieć jej wszystko.
- no dobrze zakończmy już ten temat bo jeszcze któraś usłyszy i dopiero wtedy będzie nie zła akcja.

Jestem ciekawa o kim takim rozmawiali chłopcy. Coś mi się w tym nie podobało. Musiałam  jakoś ich zmylić, żeby nie podejrzewali , że ich podsłuchiwałam, więc wspięłam się cichaczem po schodach, potem trzasnęłam drzwiami, żeby mogli usłyszeć, zbiegłam szybko po schodach i zajrzałam do dużego pokoju. Harry razem z Niallem i Louisem siedzieli na dużej kanapie, Liam oraz Zayn siedzieli na mniejszej, więc mi pozostał fotel. Po paru minutach doszły także dziewczyny. 

- To jak co teraz robimy ? - zaczęłam.
- może by tak obejrzeć jakiś horror
- jestem za, a wy dziewczyny ? - spytałam 
- no... ja też 
- i ja
- To co oglądamy ? Macie może Kobietę w czerni ? - zagadnęłam 
- Mamy, choć tylko ja go oglądałem, i muszę przyznać, że on był naprawdę straszny... nie będziecie się bać ? - spytał Hazz
- hahahhahahah - wybuchnęłyśmy wszystkie śmiechem - nie bój się o nas, jak coś, to siądźmy tak, żebyście mogli nas "bronić", ale prędzej my was będziemy. Widziałyśmy ten film chyba z 5 razy w kinie, oraz paręnaście w domu i zawsze się z niego śmiejemy - odpowiedziała mu C.
- Serio ? - Lou zrobił zaskoczoną minę.
- Tak mój drogi, my się po prostu nie boimy horrorów tylko się z nich śmiejemy, ale jak chcecie udowodnić swoją rację to proszę wybierzcie najstraszniejszy film  jaki tylko potraficie.
- Ok. przyjmujemy wyzwanie. Niall skocz po ten film co go kryjesz przed nami. - zwrócił się do Niallera Lou
- A ty skąd o nim wiesz ?
- a z tąd że zostawiasz na oścież drzwi, a kiedy przechodziłem widziałem, jak chowasz pudełko z filmem w środku do szafki z bielizną. Byłem ciekaw co to za film. Po samym skrócie jaki przeczytałem wydawał się straszny.
- Nie wchodź więcej do mnie do pokoju. Ale i tak mogę po niego skoczyć - wyszedł mówiąc, że już nie można mieć w tym domu żadnych sekretów...
- To jak ja pójdę zrobić popcorn, wy pójdźcie po picie do spiżarki, a dziewczyny na górze w pokoju gościnnym w szafie są zapasowe koce pójdziecie ?
- jasne, nie ma sprawy - stwierdziłam po czym udałam się z dziewczynami do pokoju.
- matko, ale fajnie co nie nadal nie mogę uwierzyć, że jesteśmy u nich w domu i zaraz będziemy oglądać z nimi horror, mam nadzieje, że usiądę koło Nate'a... spodobał mi się - moja siostra zarumieniła się, a zaraz opuściła głowę.
- UUUUUUUUUUUUUU ktoś tu się zakochał od pierwszego wejrzenia - zaśmiałam się na te słowa, wypowiedziane przez Christ.
-  A WCALE ŻE NIE, nie można już po prostu powiedzieć, że się kogoś polubiło ?
- a można można, tylko przy tym nigdy nie wolno się rumienić - C. zawsze wygrywała takie wojny, zaraz po tych słowach spojrzała na Lili wzrokiem nie do opisania. 
- dobra oni pewnie już siedzą i się zastanawiają gdzie jesteśmy - przerwałam im tą nierówną walkę.

 Wzięłyśmy 5 koców (tylko tyle było w szafie) każdy będzie musiał siedzieć pod kocem z kimś, ale jedna osóbka będzie miała szczęście (czy może raczej pecha, nie wiem ). Zeszłyśmy na dół i tam chłopcy kończyli już wszelkie przygotowania. Gdy wszystko było już gotowe było dość ciemno, więc lepsza atmosfera na tego typu film. Ja usiadłam razem z Harrym pod jednym kocem na kanapie dwu osobowej. Zayn razem z Christy na 3 osobowej pod jednym kocykiem, razem z Niallem Lou na podłodze. Obok mojej z harrym kanapy usidli Nate razem z Lil. I zaczął się seans. Szczerze po raz pierwszy w życiu bałam się na horrorze. 
Parę scen było naprawdę obrzydliwych, takich jak tej biednej dziewczynie odcinali głowę i wszystko było dokładnie pokazanych. Ale były sceny gdzie nagle , nawet nie wiem jak to nazwać, wyskakiwało z jakiejś dziury, albo otwierało się drzwi nic nie było popatrzyło się przez okno domu, a tu nagle coś cię łapię. Jedna scena była tak przerażająca, że nawet nie mam zamiaru jej opisywać. W tym momencie chwyciłam mocniej Harolda i mocno się w niego wtuliłam, i..i ... nagle zaczął się przybliżać, nie wiedziałam co miał zamiar zrobić....     

TBC


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Błahahahhaha wiecie co się stanie ? ZGADUJCIE ;P
A więc tak miałam się wytłumaczyć dlaczego tak długo nie pisałam, a więc nie miałam weny jak coś mi wpadało do głowy pisałam na officie u mojego taty na fonie. Po za tym nie miałam neta. Więc się pytam czy zrobiłam wam przykrość bo jeśli tak to piszcie ;P

+ Podobał się rozdział ?
++ Następny jak się tak ładnie spisałyście jak będzie 5 komci <3 
+++bardzo proszę żebyście napisały trochę dłuższy komentarz bo dla was to chwilka, a dla mnie , jak juz wcześniej napisałam, godzina radochy ;************************
+++++ Jak chcecie być na bieżąco oto mój twitter (tt) @Alice1S , możecie się pytać na prywatnych wiadomościach ;P
moje gg:24734210

KOCHAM WAS <3






niedziela, 22 kwietnia 2012

Rozdział 4

~Andy's POV~
No to już dzisiaj. Nie mogę się doczekać razem. Z Christy stwierdziłam, że ubiorę T-Shirt z napisem "Doing Real Stuff Sucks", jeansowe rurki oraz czarne conversy. Razem z tym plątaninę różnych bransoletek z muliny. Wolałabym nie przesadzać z ubraniami, by nie wyjść na sztywną, ale jak zawsze Christy musiała wyjść lepiej od innych. Ubrała pomarańczową luźną sukienkę do połowy ud, jako że jest jeszcze ciepło, do tego dobrała beżowe szpilki. Jako dodatki wzięła kilka złotych bransolet i tego samego koloru co buty torebkę. Ale dla niej to żadna nowość. Lily zdecydowała się na łososiową koszulę bez rękawów, jeansowe shorty oraz białe tomsy. Zabrała do tego jeszcze białą torbę, która mogłaby pomieścić słonia. Może będę miałą okazję porozmawiać z Harrym? Zawsze chciałam się dowiedzieć czy jest taki sam jak we wszystkich wywiadach.  Jest po dwunastej, a dziewczyny zaczynają już dopracowywać swój ubiór. Gdy się ubrałam pomalowałam i pomalowałam dziewczyny były dopiero w połowie swoich przygotowywań. Kiedy zegar  wybił czternastą, akurat zadzwonił dzwonek. Od razu poszłam otworzyć drzwi,  za którymi stał Zayn. 
–       hej! Ślicznie wyglądasz - po tych słowach zalałam się całą rumieńcem. Mam nadzieję że tego nie zauważył.
–        Ty też niczego sobie - Ma na sobie kremowe spodnie, biały V-neck oraz jeansową kurtką z podwiniętymi rękawami do łokci, a do tego czarne Vansy i tego samego koloru Full-Cup z odwróconym daszkiem. Lekki zarost sprawiał, że wygląda jeszcze lepiej. 
–        To jak gotowe? – po chwili spostrzegłam, że dziewczyny stoją tuż przy mnie
–        Tak – odpowiedziałyśmy chórem. Poprowadził nas do samochodu. Jechaliśmy jakieś 15 minut do domu chłopaków nie mogłam ukryć swojego szczęścia. Podczas drogi nie brakowało nam tematów do rozmowy cały czas się śmialiśmy i wygłupialiśmy, tak, jakbyśmy  znali się przez całe życie. Chłopak opowiedział nam jak chłopcy zachowują się tak prywatnie i żebyśmy się nie zdziwiły ich zachowaniem, oczywiście nie mogło się obyć bez flirtu mojej przyjaciółki do Zayna. Razem z Lil nie mogłyśmy opanować śmiechu z tego powodu, ale  i tak chłopak nie pozostawał dłużny Christy.
Po dotarciu na miejsce, mówiąc szczerze, przeżyłam miłą niespodziankę. Nie mówię o wielkości domu tylko jak został urządzony szczerze nigdy bym nie pomyślała że jakiś muzyk może tu mieszkać, no ale nie osądzaj książki po  okładce. Ogród z przodu jest dość mały, ale i tak mieści się w nim maleńkie oczko wodne przy krańcu . A do tego żywopłot. Ładnie przystrzyżona trawka wraz z kwiatami dodawała uroku temu miejscu. Gdy podeszłam do drzwi wejściowych wraz z dziewczynami, zobaczyłam że chłopak woła do nas żebyśmy zapukały, ponieważ on musi jeszcze wprowadzić auto do garażu. Po chwili wahania stuknęłam lekko drzwi pięścią. Po krótkim czasie otworzył nam nie kto inny jak Król Marchewek wraz ze świtą.
–        Witam przepiękne niewiasty w naszych skromnych progach. - Przywitali nas chórkiem , od razu spostrzegłam wzrok Harrego  na sobie. Oczywiście nie mogłam powstrzymać uśmiechu pod nosem.
–        A więc drogie panie jak się zwiecie ? - nie byłam w stanie się wysłowić więc pałeczkę przejęła moja przyjaciółka
–        Ja się nazywam Christina, ta tu obok wpatrzona w was jak w obraz to Andrea, ale nie lubi jak się tak do niej zwraca, więc mówcie jej Andy. A najmłodsza z nas zwie się Lili -
–        Miło mi was poznać moje drogie może chciałybyście zobaczyć resztę domu – i tak zaczęli nas oprowadzać po całym mieszkaniu ma ono 8 sypialni, 2 łazienki, salon, kuchnię, jadalnie oraz taki jakby hol. Następnie poprowadzili nas na taras. Matko ale oni mają przepiękny ogród, znajduje się na nim wielki basen Gril oraz przepiękna roślinność. Przy basenie jest miejsce leżaków. Oraz trochę dalej rozpalili ognisko oraz gril był rozpalony na którym robiło się jedzenie. Nie mogłam uwierzyć że się tak postarali tylko dla nas. To chyba mój  najszczęśliwszy dzień w życiu.
Po małym oprowadzaniu w końcu raczył zjawić się Zayn. Zaraz za nim dostrzegłam młodego chłopca, najprawdopodobniej był to Nate. Miał jasno brąz włosy ze złotymi pasemkami. Mocno ich nie widać, ale i tak da się je przyuważyć. Z daleka widać, że ma jasno niebieskie oczy zupełnie jak kuzyn.
 –        hej wszystkim – pierwszy odezwał się Zayn
–        Cześć jestem Nate – podszedł do mojej siostry i się przedstawił. Po czy  od razu zaczął o czymś rozmawiać z nią.
–        To jak dziewczęta może wpierw wy opowiecie coś o sobie,  potem my spróbujemy o sobie. - Zaczął Harold.
–        A więc tak. - Zaczęła Christy. - Nazywam się Christina w skrócie Christ lub Christy. Mam 17 lat. Chodzę do liceum o imieniu Alberta Einsteina  razem z tu obecną Andy – w tym momencie wskazała na mnie – zawsze występuje w przedstawieniach szkolnych.  Moją pasją jest aktorstwo oraz podróżowanie. Mówię biegle w 3 językach Angielskim, Polskim oraz Francuskim.
–        Dobrze to już wiemy kogo możemy zabierać w trasy po Europie – zaśmiał się Zayn który nie odrywał , od przyjścia, wzroku od mojej przyjaciółki.
–        A może teraz Andy ? - Spytał Harry, i nagle wszyscy spojrzeli na mnie wyczekująco.
 –        Dobrze, Nazywam się Andrea, ale nie lubię swojego pełnego imienia więc proszę się do mnie zwracać Andy lub An. Jestem dość nieśmiała. Uwielbiam sztukę w każdej możliwej formie i myślę, że to moje powołanie. W trzeciej klasie miałam zaśpiewać hymn na apelu, lecz się strasznie zdenerwowałam i wybiegłam z płaczem więc puścili płytkę z nagraniem. Moim ulubionym słodyczem jest TWIX, a ulubionym owocem pomarańcz, nie lubię warzyw. I jak wspomniała moja poprzedniczka chodzę do Liceum. Posługuje się także trzema językami Pierwszy i drugi jest taki jak u Christ za to trzeci zamiast francuskiego włoski, chociaż można powiedzieć, że umiem mw. Rozmawiać po niemiecku .
–        No dobra a więc teraz moja kolej , Nazywam się Liam,  mam 17 lat, gram w zespole one direction, boję się łyżek i jestem najrozważniejszy z tej bandy. Przez co nazywają mnie ojczulkiem. Mam dziewczynę o imieniu Danielle  - Skończył, a mi się wydaje że on nie powiedział wszystkiego co chciał powiedzieć .
–        Mam na imię Harry. Przezywają mnie Hazza. Mam 17 lat oraz przepiękne loczki za którymi szaleją dziewczyny. Gram w zespole one direction i uwielbiam batony  twixy – i w tym momencie popatrzył na mnie .
–        Ja się Nazywam Louis przezywają mnie Lou. Uwielbiam marchewki mógłbym je wcinać na-o- krągło. Także należę do zespołu one direction. Pomimo że jestem najstarszy to zachowuję się jak małe dziecko. Mam dziewczynę która nazywa się Eleanor. Mnie i Hazze nazywają Larrym, bo jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi i niektórzy myślą że jesteśmy razem. I nie mam zielonego pojęcia czemu on o tym nie wspomniał.- ze smutkiem spojrzał na Hazze.
–        Oj przepraszam kochanie, że nie wspomniałem ale myślałem że to oczywiste -
–        Wiesz jeśli to się powtórzy to będzie FOCH !!! - to ostatnie słowo bardzo mocno zaakcentował.
 Rozmawialiśmy tak o sobie jeszcze z pół godziny. Dowiedziałam się naprawdę wielu wspaniałych rzeczy o nich. Ale nie mogło się też obyć bez żartów. Po rozmawianiu o swoim życiu chłopaki zaproponowali grę w chowanego oczywiście musieliśmy wylosować kto będzie pierwszy szukać. Wypadło ma mnie, a więc odliczyłam swoje i zaczęłam szukać. Gdy już odnalazłam wszystkie dziewczyny zaczęłam się zastanawiać, gdzie swoje kryjówki mają chłopcy pomyślałam że mogą być jeszcze w  basenie, ale nie, przecież oni nie są na tyle głupi. Chociaż…
 –        dziewczyny myślicie że oni by byli na tyle głupi żeby się schować w basenie ?
–        Nieee.. nawet oni takiej głupoty by nie zrobili.
–        O... patrzcie krzak się rusza – oznajmiła nam moja siostra
–        Hm... któż to taki może się tam skrywać – po czym podeszłam i zobaczyłam Nate'a który krył się skulony jak kulka.
–        Mam cię
–        no przecież widzę – wstał i wyprostował nogi, po czym udał się w stronę dziewczyn i ze zdziwieniem dodał – nie znalazłaś jeszcze ich ?
–        Nie i nie mam pomysłu gdzie mogą być, może ty masz jakiś pomysł ?
–        No nie wiem nie powinienem ci pomagać, ale mogę powiedzieć, że są w tamtej części ogrodu – wskazał na część z basenem .
–        Dobra to idziemy szukać tych chłopczyków – podeszłam, wraz z dziewczynami, do basenu sprawdzić czy nie ma ich w basenie, niestety, nie było. Chciałam już iść szukać ale usłyszałam tylko głośne TERAZ ze strony chłopaków i wraz z dziewczynami wpadłyśmy do basenu. Nie no ja im tego nie daruję chyba ich uduszę. Więc chciałam już wyjść z basenu ale nie było jak.
–        Harry pomożesz mi?–        No dobra – powiedział po czym chwycił mnie za rękę, spojrzałam na dziewczyny i w tym momencie wymyśliłam genialną zemstę ...
_____________

Mam nadzieję, że wam się spodobało i liczę na komentarze xx @lolxx15

sobota, 14 kwietnia 2012

Rozdział 3

~Andy~
Matko, a jeśli Zayn napisał coś nie miłego, albo nie chciał do mnie wysłać tylko kogoś innego. Nie no ja już nie wytrzymam…
- Andy nie gap się na ten telefon jak jakiś oszołom tylko mi już tu to przeczytaj słyszysz !- Chris już nie mogła wytrzymać ze mną, ale miała racje po prostu się rozczaruje, a to nic złego. Tak ?
- Masz racje, ale mam jedno pytanie zanim otworzę tą wiadomość –
- Co znowu ? –
- Mogłabyś przeczytać za mnie. Bardzo się denerwuje, a ty bardziej potrafisz opanować emocje jeśli będzie coś złego to ją po prostu wykasujesz i nigdy nie będzie tego tematu, a ja nie będę wiedzieć co w niej było. Ok.? -  Poprosiłam. Nie wiem czy bym przeżyła coś takiego już wole nie wiedzieć niż się zamartwiać i ich znielubić. Zawsze ich kochałam i będę ich kochać. Tylko trudno by mi było po prostu słuchać solówek Zayna a on ma niesamowity wokal.

- No dobra, ale weź przestań we mnie wlepiać te twoje ślepia wiesz jak to boli – i pokazała mi język ale przestałam. Podałam jej telefon i od razu zaczęła czytać. Nie wiedziałam co tam jest, ale jej mina nie wskazywała nic dobrego. o.O
- Ty musisz to przeczytać – trochę się przestraszyłam bo nie wiedziałam co tam jest po chwili przeczytałam wiadomość o treści :

~Cześć, chłopaki bardzo by chcieli ciebie i twoje koleżanki poznać. To co zgadzasz się ?~
                                                ~ Zayn ;P

Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. To nie możliwe Zayn Malik Właśnie mnie zaprosił do siebie. W co ja się ubiorę. Zaprosić ich na swoje urodziny, a może ktoś inny wspomni już nie wiem co ja mam robić.
-Ała- Wrzasnęłam szybko na Chris, która mnie walnęła .
- Co ty wyprawiasz odpisuj szybko, a nie wpatrujesz się tylko w ten telefon –
- Ale co ja mam napisać –
- Na pewno coś musisz bo jak nie odpiszesz to ciebie zabije wiesz jak dawno już chciałam poznać Zayna, tak samo długo ty chciałaś poznać Harrego. No i oczywiście resztę zespołu. – Nic tylko mnie szturchnęła. Więc szybko wzięłam telefon i odpisałam.

 ~Jasne. To kiedy ? ~
                                       ~ Andy.

Nie chciałam od razu wypytywać o Hazze, bo by pomyślał że to dziwne. Ale nie wiem  czy to nie będzie dziwne jak przedstawię im moja siostrę, albo gdy zapadnie nie zręczna cisza ?
Spodziewałam  się najgorszego. Ale co mogłam zrobić ?

~ Może jutro jakoś o 14 ? Nie ma z tym problemu podaj mi tylko swój adres, a ja po cb chętnie przyjadę ~
                                                                                     - Zayn –

OMG! Ja zaraz padnę na zawał jutro ? Chyba nigdy nie byłam bardziej szczęśliwa po prostu się popłakałam. Nie mogłam nic wydusić tylko pokazałam telefon  Christinie. Ona tez od razu miała banana na twarzy ;P. Od razu odpowiedziała za mnie wiedziała już co mam namyśli, w końcu od czego są przyjaciele jeśli nie od czytania w myślach .

 ~ Spoko. Water Streat 901 to taki biały ładny domek na pewno znajdziesz ;P ~
 Andy-

No to muszę się zacząć szykować jutro wielki dzień jeszcze musze powiedzieć siostrze i zaraz powiem Christinie. Zaraz jeny zapomniałam że moja siostra jest taka młoda muszę szybko dać znać Zaynowi, żeby Lil się nie nudziła.

~Zayn zapomniałam  ci powiedzieć moja siostra ma dopiero 14 lat nie wiem czy bd mogła przyjść, ale musi was poznać bo jest waszą wielka fanką ~
Andy -

 Szybko powiadomiłam Przyjaciółkę i ucieszyła się jak nigdy do tond
- Jeny Andy kocham cię dzięki, że mnie zaprosiłaś – cały czas mną trzęsła, przytulała albo całowała nie mogła się uspokoić. Tylko krzyczała ze szczęścia. Pomińmy fakt że ja też ;P Aż tu nagle zabrzęczał mi telefon  i ujrzałam wiadomość od Zayna :

~A nie. O to się nie martw, jest tutaj kuzyn Lou ma 15 lat i nazywa się Nate. Jestem prawie pewien, że znajdą wspólny język, w końcu to tylko rok różnicy ;P ~
Zayn  :D


Byłam taka szczęśliwa nie mogłam uwierzyć  w swoje szczęście. Nie tylko ja i Chris poznamy one direction jeszcze moja ukochana siostrzyczka. Jestem ciekawa co powie. No cóż nie dajmy jej czekać wzięłam C. pod rękę i powędrowałyśmy do pokoju Lili.
Jak zwykle siedziała przed komputerem na facebooku (ona nie ma co robić ?). Ale szybko jej zamknęłam tego cudownego, białego laptopa i usiadłam na jej biurku.
- Ej. Ja tu właśnie prowadzę bardzo poważną rozmowę. Serena właśnie się dowiedziała, że pani Grechen ma chłopaka. Właściwie ja posądzałam ja, że sama jest chłopakiem. Mniejsza wstawaj mi i wyjdź- Nakrzyczała na mnie ale z mojej twarzy, ani na chwilkę nie schodził uśmiech.
- Przestań się tak szczerzyć i mów jej o co chodzi bo ja jej zaraz powiem- Wtrąciła się przyjaciółka
- Zaraz. Co ty masz zamiar mi powiedzieć czy to będzie przyjemne czy nie za bardzo. ? –
- No dobrze nie będę ciebie już tak męczyć Zayn Malik właśnie przysłał mi sms-a czy mam jutro wolne, po czym zaprosił naszą trójkę do poznania reszty zespołu, wraz z kuzynem Louisa. Chłopak przyjedzie po nas jutro o 14 –
Jeny, gdybym nie znała mojej siostry to bym pomyślała, że zaraz zejdzie na zawał tak zaczęła świrować i się nas pytać.
- OMG! – krzyczała – CO ja na siebie włożę ? o co się ich spytam ? o czym będę rozmawiała ? Matko co ja zrobię jeśli kuzyn Lou będzie fajny i mu się spodobam ??? – tyle pytań i żadnej odpowiedzi. Z tymi pytaniami zostawiłam moją siostrę. Za to razem z Christiną udałyśmy się do mojego pokoju i zaczęły się przygotowywania…

Tym Czasem w domu u chłopaków …

Zayn
Ale fajnie zgodziła się . Nie mogę się doczekać jutra. Od razu gdy ją poznałem pomyślałem, że będzie pasować do Harrego dlatego postanowiłem ją zaprosić. Oczywiście najpierw musiałem spytać się j=chłopaków bo nie wiem jak by zareagowali, jakby przyszła bez ich wiedzy . O hohoho słyszę wchodzenie po schodach pewnie chłopaki Myślą że śpię i chcą mi zrobić kawał.
- Napewno Śpi – A nie mówiłem – bo wiesz Lou on może się zdziwić co my robimy u niego w pokoju z tym. –
- Spokojnie Hazzuś zawsze idzie do swej nory tylko wtedy gdy chce mu się spać – bałem się, ale trudno przygotowałem się mam przy sobie dwa pistolety na wodę, więc jak usłyszę, że wchodzą to dam im takiego tryska że się nie pozbierają ;P
- Dobra Lou 3…2…1…- i wylali na mnie 2 wiadra wody oj nie pozbierają ….
- Harry szykuj się bo twoje loczki tego nie wytrzymają – i zobaczyli co trzymam w rękach od razu zaczęli uciekać i krzyczeć w niebo głosy.
- Nie Zayn tylko nie moje zacne loczki błagam nie – i było już po sprawie byli cali mokrzy, a razem z nimi cały dom. Nagle wpadli w moją drogę Niall i Liam znaleźli się w nieodpowiednim miejscu. Zaraz cali mokrzy byli, ale się tym nie przejąłem, gdy tylko pognałem do przodu zobaczyłem nasz basen i szybko pognałem do przodu na szczęście Harry i Lou go nie zauważyli i wpadli do wody. Ale miałem z nich ubaw. Potem reszta przyszła i zaczęła się śmiać razem ze mną i tak nam minęła reszta dnia. Gdy chłopacy wygramolili się z basenu poszli się przebrać w kąpielówki i zaczęli się moczyć w wodzie. Ja oczywiście nadal pływać nie umiem, więc tylko czekałem ale miałem na sobie strój bo nadal słońce było więc się przynajmniej trochę opaliłem.  Ale potem Lou mnie namówił do wejścia. Więc zacząłem się pluskać chłopacy mnie lekko już nauczyli pływać i w końcu nie musiałem sam na nich patrzeć.
Gdy skończyliśmy zabawę, przebraliśmy się i poszliśmy do salonu gdzie nadal był bałagan po dzisiejszym seansie filmowym.
- Chłopaki nie sądzicie, że trzeba trochę ogarnąć – W chwili, gdy to wypowiedziałam w drzwiach ujrzałem kuzyna Lou – Nate’a .
- A po co przecież wy i tak nigdy nie sprzątacie, jakaś specjalna okazja czy co ? – powiedział do nas, po czym usiadł na kanapie.
- Jeśli chcesz już wiedzieć to pewne dziewczyny tutaj do domu jutrom przychodzą i nie chcemy żeby od razu uważały nas za świnie – odpowiedziałem mu – a tak się składa, że jedna z nich będzie miała 14 lat, więc nadal uważasz, że nie trzeba Sprzątać ?.
- Hm… chłopaki Zayn ma racje może byśmy ruszyli te tyłki i zaczęli sprzątać – Nate wstał i od razu zaczął sprzątać. Jak zauważyliśmy to też się zebraliśmy i zaczęliśmy wszystko układać. Pod koniec dnia byliśmy już wszystkich tak wyczerpani, że poszliśmy tylko do swoich pokoi i spać.

 ______________________________________________________________________________

Kolejny rozdział i co podoba się ? proszę bardzo proszę zostawiajcie komentarze bo nie wiem czy ktoś wgl. czyta moje wypociny po za tym, one bardzo mi pomagają w pisaniu rozdziałów. motywują człowieka ;P  Jak macie jakieś pytanie oto mój twitter : @lolxx15

Moje wyobrażenia domu Andy xd:








niedziela, 8 kwietnia 2012

Rozdział 2


Gdy doszłyśmy do budynku i weszłyśmy do środka zachciało nam się jeść, więc powędrowałyśmy do KFC. Dziewczyny poszły zająć miejsce, cały czas rozmawiając co chcą sobie kupić., a ja zajęłam w tym czasie miejsce w kolejce, żeby kupić kubełek classic. Kiedy  odchodziłam od kolejki wpadłam na jakiegoś mężczyznę i prawie mi się rozsypało jedzenie.
-Oj. Przepraszam naprawdę nie chciałam - powiedziałam  szybko spostrzegłam, że mężczyzna rozlał colę i jeszcze raz bardzo mocno przeprosiłam.
-nie musisz tyle przepraszać, wystarczy, że powiesz mi jak masz na imię ?- rzekł do mnie chłopak . Gdy się przyjrzałam bliżej okazało się, że to Zayn Malik, tak, ten Zayn Malik z zespołu  One Direction pyta mnie o imię. Zaniemówiłam, lecz w końcu sobie przypomniałam, że mnie o coś zapytał, więc czym prędzej odparłam.
-y… Andrea. Andrea Colins. Ale mówią Mi Andy.
- No dobrze Andy. Ja się nazywam Zayn …- nie pozwoliłam mu dokończyć, gdyż sama to zrobiłam.
- Malik. Tak wiem. Razem z siostrą i koleżanką jesteśmy fankami One Direction. – powiedziałam po chwili żałując wszystkiego. Po co ja  się w ogóle odezwałam mógł sam dokończyć . Głupia. Głupia. Głupia.
-Dobra ja już idę bo pewnie już mi kurczak wystygł.
- Dobrze. Ale pod jednym warunkiem,... dasz mi swój numer telefonu? Pewnie będziesz chciała poznać resztę zespołu. A przy okazji poznamy się lepiej, tak fajnie nam się gawędziło. – zaczął tak dziwnie ruszać brwiami.
- Dobrze – wymieniliśmy się szybko numerami i już chciałam odchodzić gdy Zayn chwycił mnie za rękę.
- Co? I to ma być pożegnanie. Na pewno stać cię na więcej. – i po chwili mnie przytulił
– to do zobaczenia  - powiedziałam i się jak najprędzej oddaliłam.
Gdy podeszłam do stolika gdzie siedziały dziewczyny. Usiadłam i zaczęłam w milczeniu jeść. Nie zręczna cisza trwała chwilę po czym Christina się spytała mnie kto to był ten koleś.
- Nie uwierzysz mi ale to był…- przerwałam, żeby zrobić dramatyczną pauzę.
- Zayn Malik ! – wykrzyczałam stłumionym  głosem, żeby przypadkiem mnie nie usłyszał.
- O kurde nie wierze, naprawdę, jacie dziewczyno ty to masz szczęście. Przytuliłaś go! – mówiła piskliwym głosem szczęśliwa Lili.
- I o czym z nim rozmawiałaś ?- zapytała Christy.
- No wiesz właściwie to bym go nie zobaczyła gdyby nie to, że wylałam mu colę – cała się zarumieniłam na tą myśl naprawdę mi było przykro z tego powodu…
- hahahhaha. Ale fajnie że go zobaczyłaś i co na co wylał ? – spytała zaciekawiona Lil
- na podłogę a ty od razu masz skojarzenia
- no wiesz to pewnie było prze zabawne
Potem jeszcze im opowiedziałam co się zdarzyło później nadal nie mogły uwierzyć, że to się wydarzyło. Ale potem jakoś ochłonęły, lecz najpierw spytały się czy mogłyby pójść ze mną – oczywiście się zgodziłam. Gdy zjadłyśmy  nasz obiad poszłyśmy na obchód sklepów. Była masa przecudownych T-shirtów, rurek, bluz itd. Jak poszłyśmy już zmęczone w stronę domu ujrzałam bardzo ładną czerwoną sukienkę, właściwie nie czerwoną tylko taką jakby z małymi czerwonymi, odblaskowymi płatkami na całej powierzchni. Była dość krótka, dlatego nie wiedziałam czy ją nawet przymierzyć, ale obiecałam mamie że dzisiaj kupię sukienkę na przyjęcie urodzinowe. A na razie tylko ona mi się choć trochę spodobała. Nie miała rękawów tylko jeden pasek na ramię żeby nie spadała z dziewczyn, które ją kupią. Gdy dziewczyny napotkały moje spojrzenie od razu zaczęły mnie namawiać do przymiarki.
- musisz ja przynajmniej przymierzyć, będzie na tobie idealnie leżała tym bardziej że masz taką cudowną opaleniznę – namawiały mnie dziewczyny, aż w końcu dałam się przekonać i weszłyśmy do sklepu. Z początku czułam się trochę nieswojo , ponieważ był to sklep z samymi sukienkami.
- Dobra mam twój rozmiar  sukienki idź do przymierzalni ją przymierzyć, a my zaczekamy na ciebie – powiedziała mi Christina.

~Parę minut później~
 Z punktu widzenia Christiny
OMG! Jak ona pięknie wygląda! Nie wiem czemu się chowa za tymi dużymi bluzami etc. Przecież jest prześliczna. Gdy Andy wyszła z przymierzalni omało patrzały mi nie wyleciały nie mogłam uwierzyć, że to ona. Miała przepiękną budowę ciała, sukienka jej się opinała idealnie jeszcze gdyby…
- Andy rozpuść włosy. – z moich przemyśleń wyrwał mnie głos Lili, ale  to właśnie miałam na myśli.
- Ale… no dobra- i zdjęła gumkę nie mogłam uwierzyć tzn. ja wiem, że ona jest śliczna ale w tej sukience jej już bardzo do twarzy. Nie mogę się doczekać aż założy ją na urodziny i gdy wszyscy zobaczą jaka  jest piękna . A najważniejsze jest to, że wtedy przestanie się bać wychodzić do ludzi w  czymś innym niż za duża bluza i dżinsy.
- I co kupujesz ? – spytałam się.
- Wiesz… chyba ją odłożę. Czy według was nie odkrywa za dużo ?
-Co ty chyba żartujesz ta sukienka jest jakby dla ciebie stworzona musisz ją kupić a po za tym,.... zapomniałaś o warunkach swojej mamy. Da ci pieniądze tylko jeśli dzisiaj kupisz sobie ubrania na urodziny. A przez ubrania rozumiem sukienkę! A nie kolejną parę dżinsów, albo kolejny  T- Shift. – wskazałam na jej torby z ubraniami które już kupiła.
- no dobra. Ale jeśli będzie się ktoś ze mnie śmiał na tych urodzinach, to będzie twoja wina – posłała mi złowieszczy uśmiech. Naprawdę się jej wystraszyłam. Gdy wyszłyśmy ze sklepu powędrowałyśmy z powrotem do domu Andy. Jak siedziałyśmy u niej na łóżku dostała ona wymarzonego SMS-a
________________________________________________________________________

 No i jest następny rozdział proszę o komentarze ^^ i o własne pomysły jak myślicie co ma być w tajemniczym SMS-ie ???